Banki robią na nas niezłą kasę – to wie każdy ale czasami przeginają i wtedy robię się niemiły… Jeden prosty kwitek, którego nikt nie chce mi dać bo procedura tego nie przewiduje, WTF ?!?

Od kilku lat jestem klientem Citi, mam u nich różne rzeczy ale najbardziej zadowolony byłem zawsze z partnerskiej karty kredytowej Citi Bank Wizz Air. Dzięki niej zebrałem sporo punktów za które od jakiegoś czasu latam za darmo. Niestety od kilku dni karta nie nabija mi już punktów więc czas poszukać czegoś lepszego… o tym co znalazłem napiszę w osobnym wpisie ale wróćmy do sedna.

Inny bank poprosił mnie o wyciąg z transakcji na mojej karcie za poprzedni miesiąc… – powiecie, nic prostszego … no właśnie… ale nie dla CITI.  Wyciąg można oczywiście wygenerować i wydrukować (staram się być eko więc nie wysyłają mi go w wersji papierowej). Owszem, wyciąg poszedł do innego banku a tam analityk stwierdził, że mogę go sobie wsadzić, bo nie jest on opatrzony klauzulą: „Niniejszy dokument sporządzono na podstawie Ustawy Prawo Bankowe - Nie wymaga podpisu ani stempla”. Poproszono mnie zatem o zdobycie egzemplarza z podpisem pracownika banku.

21 wiek a tu nadal podpis czyni cuda :/

W warszawskim oddziale Citi konsternacja… ale jak to??? Przychodzi gość i chce żeby mu coś dać i jeszcze podpisać??? NIE DA SIĘ – odpowiedziała szefowa kas. Pan zadzwoni na infolinię i tam zamówi… – Myślę sobie – to ja tu na deszczu, wilki jakieś… nie wyjdę bez papieru. Pani na frontdesku proponuje telefon na infolinię – dzwonię… miła telefonistka mówi, że w oddziale mi dadzą… Pani z frontdesku zaskoczona – sama dzwoni na infolinię. Informuje, że jednak w oddziale się nie da!!! muszę zamówić na infolinii…
Dzwonię ponownie na infolinię – kolejnej Pani zadaję trudniejsze pytanie…
A czy jak u Pani zamówię to będzie stosowna klauzula albo chociaż podpis pracownika – infolinia zamiera na chwilę – ja słucham wkurzającej muzyczki… wreszcie jest info… nie dostanę podpisu, klauzuli też nie będzie… 

Houston – mamy problem – nie dostanę ani na infolinii ani w oddziale!!! Zostaje zatem tylko przymus bezpośredni… niestety nie zabrałem ze sobą bejsbola więc mogę jedynie poprosić grzecznie o opinię Dyrektora oddziału… Pani z frontdesku wraca z info, że naprawdę się nie da…
Lekko podkurzony pytam gdzie mogę złożyć reklamację… oczywiście, że tylko na… INFOLINII !!! i tu widzę wyższość socjalizmu nad demokracją – wtedy książka skarg i zażaleń była zawsze dostępna u kierownika ;)

Dzwonię – Tym razem to ja nie mogę złożyć podpisu bo Pani siedzi pewnie gdzieś w Łodzi i śmieje się z mojego przypadku pod nosem…

Od pracowników banku (już poza protokołem) dowiaduję się, że mogę sobie iść do tamtego banku gdzie chcą wyciągu i ich poprosić o podpisanie mojego wyciągu z CITI… taaa jasne, już widzę jak ktoś pozwoli mi zalogować się na kompie innego banku i wydrukować mój wyciąg… a może powinienem tam pójść z moim komputerem i podręczną drukarką…

Sprawa jest rozwojowa… po 3 dniach zadzwoniła Pani z infolinii – niestety nie zrozumiała problemu i musiała doprecyzować w czym tkwi problem…

CAŁE ŻYCIE Z DEBILAMI !!!

Innym przejawem debilizmu jest to, że zgodnie z informacją z Citi – moja karta czyli dawny „Citi Bank Wizz Air” ma być wymieniona niedługo bezpłatnie na nową zwykłą Citi Gold bez programu lojalnościowego… a tu znienacka kilka dni temu w mojej skrzynce ląduje nowa…. stara karta Wizz Air. Tego już zupełnie nie rozumiem – choć może w tym wariactwie jest metoda… może myślą, że jak wyślą nową to będę z niej nadal aktywnie korzystał nie zauważając, że nie zbieram już punktów Wizz Air… porażka…


[Aktualizacja 3.VII.2014r.] O tym jak się sprawa zakończyła przeczytacie TUTAJ

Ciekawy wpis? Podziel się nim ze znajomymi korzystając z przycisków społecznościowych poniżej i polub Lotoholika na Facebook’u www.facebook.com/lotoholik Dziękuję!!!