Wczoraj dotarłem do Bogo (północna część wyspy Cebu). Poważne zniczczenia zaczynają się kilkadziesiąt kilometrów na północ od Cebu. Ludzie starają się porządkować resztki tego co im zostało. Jest jedzenie, woda, prąd tylko w paru miejscach z generatorów. Budynki murowane przetrwały (w większości przypadków bez dachu), natomiast wszystkie inne rozsypały się jak domki z kart. Prawdopodobnie bardziej na północ sytuacja jest gorsza…

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

Nie będę oryginalny prosząc Was o wsparcie akcji pomocy… ale jeżeli możecie róbcie to rozsądnie… nie wysyłajcie pieniędzy nie wiadomo gdzie. Tutaj pojawiają się ostrzeżenia przed trefnymi fundacjami i organizacjami… większość z nich ma szczytny cel ale są też oszuści. W Polce zapewne PAH, Caritas, PCK i inne duże organizacje robią zbiórki i tam warto przekazywać wsparcie. Oni wiedzą co i jak, mają doświadczenie  w organizacji takiej pomocy i łatwiej nawiązują kontakty lokalne… (Żeby była jasność – nie mam nic przeciwko mniejszym fundacjom i oddolnej inicjatywie ale na profilowane w konkretne miejsce projekty pomocy przyjdzie jeszcze czas – teraz moim zdaniem potrzebna jest zmasowana akcja pomocy i to na dużą skalę.)

Jakby coś – moja lokalna komórka +63 906 512 8626 – spokojnie, nie mam zamiaru ładować się tam gdzie jest niebezpiecznie… zapewne dziś lub jutro popłynę na Bohol.

Podziel się tym postem ze znajomymi korzystająć z przycisków społecznościowych poniżej…