Dzień Dobry!

Nazywam się Łukasz Przybyłek i jestem biurwą…

[AKTUALIZACJA] – nie, już nie jestem biurwą – w lipcu 2015 r. rzuciłem świetną biurową pracę w Lasach Państwowych i wyprowadziłem się do Malezji.
Mieszkam teraz w Kota Kinabalu – stolicy stanu Sabah na Borneo.
Kilka miesięcy wcześniej zacząłem wyprzedaż mojego dobytku tak aby w efekcie móc spakować się do 20kg walizki i przenieść moje życie właśnie tutaj.
Czym  się będę zajmował – jeszcze nie wiem…

Na początek  trochę odpocznę, będę podróżował, blogował i szukał nowego zajęcia – w dowolnej kolejności :)

Nowe wpisy na blogu pojawią się zapewne już niedługo a tymczasem jeżeli chcesz być na bieżąco – polub mojego Facebooka, Twittera i Instagrama (namiary w zakładce Kontakt)
 A teraz trochę historii:

Do niedawna z Zespołem realizowaliśmy społeczną kampanię informacyjno-edukacyjną „Świadomi zagrożenia” nastawioną na ochronę polskich lasów przed pożarami. Później przygotowywaliśmy kolejne projekty „unijne” związane z ochroną przyrody w Polsce.

Moje drugie oblicze to twarz konesera podróży ;) – świadomie nie piszę „podróżnika” żeby uniknąć snującej się po wielu forach dyskusji o tym kiedy przestajesz być turystą i dołączasz do grona rasowych podróżników.

Od wielu lat szwędam się samotnie, z przyjaciółmi bądź z moimi turystami jako pilot wycieczek po różnych zakątkach globu. W zasadzie każdą wolną chwilę i dzień urlopu spędzam w podróży. Moją mapę świata znajdziesz tutaj <KLIK> ale do najciekawszych miejsc, które odwiedziłem zaliczam: Birmę, Koreę Północną, Japonię, Islandię, Syberię i Czarnobyl. W Birmie poczułem się jak w raju, w Korei jak w więzieniu, w Japonii jak w komiksie, na Islandii jak na księżycu, na Syberii jak na wygnaniu, a w Czarnobylu - no cóż, jakby to powiedzieć… promiennie, promieniście czy jakoś tak…

Zapraszam do świata moich podróży…