W Chorwacji byli już chyba wszyscy… poza mną oczywiście. Kilka dni temu na zaproszenie szwedzkiego biura Scandjet Travel wraz z autorami najpopularniejszych portali podróżniczych wziąłem udział w pierwszym locie na trasie Poznań – Zadar.

Lot czarterowy realizowany jest nowiutkim samolotem linii OLT Express – Airbusem A320, który jak się dowiedziałem w chwili startu miał wylatane raptem 30 godzin. Można powiedzieć, że jest jeszcze „na dotarciu”… Na szczęście piloci za sterami spędzili dużo więcej godzin;)

Samolot startuje z Poznania o godz. 6.30 i w Zadarze jest o 8.00. Półtorej godziny i jesteśmy nad Adriatykiem! Tradycyjna polska samochodowa wyprawa to co najmniej kilkanaście godzin za kółkiem :( Scandjet Travel, który jest liderem w połączeniach między Skandynawią a Chorwacją z okazji wejścia na polski rynek sprzedaje bilety na ten lot w świetnej cenie 99PLN w jedną stronę. Co ciekawe, najtańsze bilety są do kupienia na stronie www.scandjet.pl a nie u przewoźnika gdzie ceny na to połączenie zaczynają się od 149PLN w jedną stronę.

 

W Zadarze nie witają nas tradycyjnym chlebem i solą tylko drinkiem z palemką oraz wyrobami lokalnymi o nieco wyższej zawartości substancji rozluźniających. Niestety zaproszona na nasz przylot kapela nie posiadała w repertuarze najnowszego hitu „Koko, koko Euro spoko” ale pewnie do Euro zdążą opanować chwyty…

Zadar

Czas na krótki spacer po Zadarze. Ponad 2000 lat tradycji zobowiązuje. Warto pokręcić się po uliczkach starego miasta, zobaczyć ruiny z czasów rzymskich, kościoły św. Donata i św. Marii, budynek ratusza, zaliczyć fotkę pod bramą Porta Terraferma a także posłuchać jedynych w swoim rodzaju kamiennych organów wtopionych w deptak nad kanałem zadarskim. Co ciekawe piszczałki napędzane są siłą uderzających w nie fal.

 

Chorwacja to przede wszystkim piękne plaże i przyroda. Na plażowanie mieliśmy zarezerwowane popołudnie a całą niedzielę spędziliśmy w Parku Narodowym Krka utworzonym dla ochrony malowniczych przełomów i wodospadów na rzece o tej samej nazwie.

 

Scandjet planuje realizację swoich lotów w tym sezonie do października. W szczycie sezonu czyli lipcu i sierpniu kiedy połączenie działa tylko w sobotę i można za rozsądne pieniądze spędzić tam 1-2 tygodnie. Dla takich jak ja maksymalnie oszczędzających swoje dni urlopu polecam pozostałe miesiące (czerwiec, wrzesień i październik) kiedy to bez problemu można wyskoczyć na weekend nad Adriatykiem. Wylatujemy w sobotę rano i wracamy w niedzielę wieczorem. Na szybki relaks powinno wystarczyć. Tylko uwaga! Nie ciągnij lalek. Szkody będzie opłata!!!

UWAGA! Na koniec szansa na wygranie 15 podwójnych biletów do Zadaru. Szczegóły konkursu tutaj (konkurs realizowany jest przez portal spryciarze.pl i trwa do 8 czerwca 2012r.)

Podziel się tym niusem ze znajomymi,  wstąp na mój profil na www.facebook.com/lotoholik i koniecznie polub Lotoholika ;)